Narcyzm, psychopatia i wysokoempatyczność – czyli po co nam empatia?

Empatia to współodczuwanie, umiejętność zauważenia emocji drugiej osoby i próba ich zrozumienia. Empatia to według badacza S.. Barona- Cohena “zdolność do rozpoznawania myśli lub uczuć innej osoby oraz reagowania na jej myśli i uczucia odpowiednia emocja”.

Jeżeli zauważamy ze ktoś obok na meczy się z ciężką walizka to dosyć ze mu współczujemy to jeszcze staramy sie pomóc.  Wraz z reakcja na czyjeś uczucia możemy mówić o pełnej empatii. Również jeśli widzimy ze druga osoba cierpi z powodu rozstania, to pomimo ze zauważymy jej stan to taka reakcja przytulenie, wysłuchanie, czy pobycia razem będzie pełną reakcja empatyczna.

Empatia dzieli się na dwie części – komponent poznawczy i afektywny. Część afektywna to te wszystkie emocje w które został wyposażony każdy z nas i mamy dostęp do nich juz od wczesnego dzieciństwa. Radość, złość, smutek, gniew, strach i wstręt – i to są rowniez emocje które potrafimy rozpoznać u drugiej osoby o wczesnego dzieciństwa.

Drugą składową empatii jest komponent poznawczy czyli taki który związany jest z możliwością spojrzenia na sytuacje drugiego człowieka z jego perspektywy. Wejście w buty drugiej osoby. Empatia nie jest czymś jednoznacznym, raz danym i niezmiennym. 

Empatie raczej można opisać jak zmienną na pewnym kontinuum, może się zdarzyć że osoba wysokoempatyczna, pod wpływem alkoholu, narkotyków czy zmęczenia zrobi przykrość lub nawet skrzywdzi druga osobę, ale to nie znaczy ze będzie odznaczała się zerowym poziomem empatii. 

A co jeśli rzeczywiście nasza empatia jest na poziomie zerowym lub bardzo wysokim ? Jak takie osoby będą się zachowywać i jak funkcjonować? Czy empatii można się nauczyć?

A zaczyna się od

Zaczyna się od dzieciństwa – i od tego w jaki sposób nasi rodzice okazywali nam miłość, troskę i opiekę. Teoria przywiązania Bowlbego mówi o tym że to w jaki sposób byliśmy traktowani przez rodziców – w taki sposób będziemy później tworzyć związki z drugim człowiekiem. Jeżeli w naszym domu było mnóstwo miłości, troski, a my tworzyliśmy z naszymi opiekunami ( choć nie zawsze muszą to być rodzice) pełną zaufania więź będzie to w późniejszym czasie skutkowało łatwiejszym nawiązywaniem relacji społecznych opartych na przekonaniu ze jesteśmy warci miłości i na nią zasługujemy.  Rodzice którzy potrafią odpowiednio dyscyplinować swoje dzieci, potrafią rozmawiać o konsekwencjach ich działania ale nie odwoływać się do sposób autorytarnych “zrób to bo tak mam byc” znacznie częściej potrafią wykształcić u dziecka odpowiednie zasady moralne. Oraz poziom empatii. 

Jeśli nie wykształcimy w dzieciństwie bezpiecznego sposobu przywiązania z opiekunem, to w skrajnych wypadkach – kiedy rodzice nadużywają alkoholu,  stosują przemoc fizyczna, emocjonalna czy psychiczna, może to doprowadzić do wykształcenia się zachowań psychopatycznych, narcystycznych i tych związanych z brakiem empatii. 

Ale to nie tłumaczy wszystkiego. 

Są osoby które pomimo dobrych, bezpiecznych relacji z opiekunem,  w późniejszym rozwoju nie wykształciły odpowiedniego poziomu empatii. Są też osoby które pomimo swojego bardzo trudnego dzieciństwa – odznaczają się bardzo wysoki poziomem empatii. 

Od czego to zależy ?

Zależy to również od drugiego komponentu poznawczego –  czyli umiejętności wczuwania się w sytuacje, role drugiej osoby. Oraz reakcji na uczucia drugiej osoby. A co  jeśli te dwa komponenty nie działają sprawnie?

Taki sam brak empatii ale jednak inny.

Osoby u których poziom empatii jest bardzo niski albo zupełnie go nie ma dzielą sie na osoby zero -negatywne jak psychopaci, narcyzi , osoby z zaburzeniami borderline i  osoby zero- pozytywne czyli osoby z zaburzeniami aspergera, osoby ze spektrum autyzmu.

Osoby  z zaburzeniami zero- negatywnymi charakteryzują się brakiem samoświadomości czyli brakiem wglądu w swoje uczucia i działania, egocentryzmem, agresja, przypisują innym rowniez wrogie zamiary, pomimo tego że sytuacje nie są jednoznacznie jasne. Psychopaci lubią zadawać cierpienie drugiemu człowiekowi, narcyzi nie zwracają uwagi na potrzeby inne niż swoje własne, a osoby z zaburzeniami borderline maja tendencje do wchodzenia w ryzykowne związki i charakteryzują się zmiennymi nastrojami.

Osobom zero negatywnym – znacznie trudniej przyswoić sobie zasady moralne niż osobom zero- pozytywnym. Choć one rowniez cierpią na niemożność odczuwania empatii to jednak ten brak objawia się u nich w inny sposób.

Osoby z zaburzeniami zero – pozytywnym to osoby które  cierpią na zaburzenia ze spektrum autyzmu, są to rowniez osoby  z zespołem Aspergera. Osoby te często potrafią systematyzować swój świat-  szukają prawidłowości a później odtwarzają według określonego wzoru – dlatego jedni z nich potrafią pomnożyć osomiocyfrowe liczby w pamięci, inni są świetni w dokładnym odtwarzaniu utworów po raz pierwszy zasłyszanych, ale nie potrafią zrozumieć subtelnych znaczeń słów, mowy niewerbalnej, często unikają ludzi bo nasze zachowania są dla nich niezrozumiale.

Poza tym ze takie osoby maja problemy z odczytywaniem intencji drugiego człowieka to także same  nie potrafią zrozumieć własnych emocji – przypadłość ta nazywa się aleksytymia.Nie leczona może prowadzić do wielu schorzeń min; układu krążenia.

Na drugim krańcu empatii czyli osoby wysokoempatyczne.

Osoby wysokoempatyczne charakteryzują się dużą łatwością w odczuwaniu i rozumieniu uczuć drugiej osoby. Często też przejmują emocje do osób z którymi się spotykają, jeżeli druga osoba cierpi one potrafią to cierpienie odczuwać w podobny sposób. Często nie potrafią postawić siebie i swoich potrzeb na pierwszym miejscu, a nawet jeżeli się tak dzieje to dopada ich poczucie winy. Osoby takie często świetnie radzą sobie w czytaniu mowy ciała, i wszelkich niuansów społecznych, przy okazji dosyć łatwo potrafią odczytać kłamstwo, maja dużą trudność w znoszeniu okrucieństwa czy cierpienia w otoczeniu w którym się znajdują, nie przepadają również za miejscami które są zatłoczone poprzez ilość zauważanych i odczuwanych emocji.

Wydawać by się mogło ze bycie osobą wysokoempatyczna nie jest czymś łatwym. I nie jest w nadmiarze otaczających nas informacji. Ale wysoka empatia ma tez mnóstwo dobrych stron, dbanie i troszczenie się o ludzi, słuchanie ich, otwartość na odmienność drugiego człowieka – potrafią być świetnymi liderami którzy cenią i opiekują się ludźmi z którymi współpracują.

Czy poziom empatii można poprawić?

Można.

Uważne słuchanie -jeżeli słuchasz drugiej osoby musisz skupić na niej cała swoją uwagę, nie oddajesz się wtedy sprawdzaniu przychodzących wiadomości, ani innym rozpraszaczom. Jeżeli uważnie słuchasz możesz poczuć prawdziwa wieź z druga osoba, i rozpoznać więcej emocji, zrozumieć co czuje. Uważne słuchanie prowadzi do współodczuwania, a to już dobra droga do tego aby zwiększyć poziom naszej empatii.

Rozwijanie komunikacji również tej niewerbalnej – oprócz słuchania ważne jest również to abyśmy potrafili umieć odważnie mówić o swoich własnych uczuciach, angażowanie się w rozmowę poprzez panowanie nad tym co mówi twoje ciało. Unikanie wzroku rozmówcy może powodować u niego przekonanie że jest nieakceptowany. Jeżeli nasze ciało przekazuje naszemu rozmówcy że jesteśmy znudzeni( poprzez ukradkowe rozglądanie sie na boki, albo ziewanie) to również nie pozwoli nam być w pełni świadomym rozmowy z drugą osobą.

Świadomość własnych emocji – jeżeli potrafisz rozpoznać je u siebie, znacznie łatwiej poradzisz sobie z rozpoznaniem ich również u innych. Akceptacja tego co czujesz w danej chwili, pozwoli ci równiez łatwiej zaakceptować i zrozumie emocje twojego rozmowcy.

Literatura:


Bowlby, J. (1969). Attachment and loss v. 3 (Vol. 1). Random House. Furman, W., & Buhrmester, D.(2009). Methods and measures: The network of relationships inventory: Behavioral systems version. International Journal of Behavioral Development, 33, 470-478.

Happé, F., & Frith, U. (1996). The neuropsychology of autism. Brain, 119(4), 1377-1400.

Marshall, L. A., & Cooke, D. J. (1999). The childhood experiences of psychopaths: A retrospective study of familial and societal factors. Journal of Personality Disorders, 13(3), 211-225.

Simon Baron – Cohen – Teoria zła